BudujeMY
Wiem,że nic nie wiem.
Sokrates
Mając tę myśl za przewodnika rozpoczęliśmy dyskusję na temat remontu (na tamtą chwilę był to dla większości remont) budynku przy ul. Kopernika 46A, który ma być docelową siedzibą Warmińsko Mazurskiego Centrum Nowych Technologii. Decyzja Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego umożliwiła rozpoczęcie działań zmierzających do określenia potrzeb, założeń i oczekiwań nie tylko WMCNT ale również Centrum Polsko-Francuskiego Côtes d'Armor – Warmia i Mazury, które ma być naszym niezwykle sympatycznym współlokatorem.
Zaznajamianie się z tematem, analiza ustaw, rozporządzeń, wytycznych czy procedur szybciutko uświadomiła, jaki ogrom pracy i jakie wyzwanie stoi przed zespołem, który do tej pory zajmował się zawodowo budowaniem, ale raczej „budowaniem” stron internetowych, aplikacji, strategii rozwoju czy świadomości społeczeństwa, a niekoniecznie nieruchomości…
Pierwsze spotkania z architektami i projektantami, którzy odpowiedzieli na nasze prośby o wstępne konsultacje, doprowadziły do nakreślenia planu działań, uszczegółowiły nasze oczekiwania i wprowadziły kolejną dawkę nowych słów i zagadnień, bez znajomości których nie posunęlibyśmy się ani o krok dalej. Urbanistyka, PFU, niskoemisyjność, ewidencja zabytków, badania geologiczne, pozwolenia, zezwolenia i warunki zabudowy niepostrzeżenie wkroczyły do codziennego słownictwa i z każdym dniem stawały się mniej obce i były coraz bardziej rozumiane.
Kalendarium
...czyli opowieść o tym, jak budujeMY, remontujemy i modernizujemy budynek w centrum Olsztyna, który stanie się nową siedzibą Warmińsko-Mazurskiego Centrum Nowych Technologii
Ogłoszamy przetargi
- inwentaryzację obiektu (może są ukryte pomieszczenia?),
- audyt energetyczny (żeby ciepełko było, a może i jakieś dofinansowanie się trafi),
- opracowanie koncepcji architektonicznej (nasze oczekiwania dotyczące odległości do lodówki i jacuzzi są bardzo wysokie),
- programu funkcjonalnego oraz oszacowania kosztów (to ta nudna część),
ciąg dalszy nastąpi…
Mamy architekta!
Uff – już po przetargach… dlatego z radością ogłaszamy, że wybór architekta padł na renomowaną firmę Struktis z Olsztyna, której szefem jest Paweł Kamiński. Możecie zapoznać się z ich osiągnięciami na stronie Struktis.
Obecnie czekamy na pierwsze koncepcje Zespołu Pana Pawła, na razie zgadzamy się, że patroni sąsiadujących ulic – niejaki obywatel M.Kopernik i obywatel A.Mickiewicz trochę przytłaczają swoją obecnością, jednakże postaramy się nie wchodzić w konflikt z ich osiągnięciami.
Mroczne historie…
Pierwsze spotkanie dotyczące koncepcji zaplanowane jest na czerwiec 2025 roku. Mamy nadzieję, że do tego czasu nie znajdziemy więcej "niespodzianek"…, bo podczas zaplanowanych „odkrywek” fundamentów natknęliśmy się na… trupa! Tak, dobrze przeczytaliście! Okazało się, że był to szczur, który bohatersko został zutylizowany przez naszego dyrektora, znaczy specjalistyczne służby. Nie ma miejsca na nieproszonych gości – ani w budynku, ani w naszych planach!
Nadeszła wiosna
Przed nami, zamiast owocowych czwartków, pracowite środy poświęcone na spotkania dyskusje i burze mózgów. Jak to mówią, "spotkanie to nie tylko sposób na wymianę informacji, ale także na wymianę pomysłów i… kawy!" Będziemy pracować nad każdym aspektem projektu, aby upewnić się, że budynek stanie się miejscem, w którym każdy będzie czuł się jak w domu (nawet jeśli nie ma jacuzzi w kuchni).
Home sweet home
Projekt rośnie w oczach! Architekci czuwają, my wprowadzamy poprawki, a fasada już wygląda tak dobrze, że trudno oderwać wzrok. Kto by pomyślał, że rozmowy o kątach prostych mogą być aż tak inspirujące?! Chcecie zobaczyć pierwszy efekt? My chcemy pochwalić się światu ;) (więc pokazujemy!). Z każdym spotkaniem jesteśmy coraz bliżej…
I jeszcze jeden i jeszcze raz..
Zapomnijcie o poprzednich grafikach. Po nowych wytycznych, rekomendacjach i zewnętrznych opiniach zmieniamy, kombinujemy, przestawiamy. Najważniejsze, że działamy wciąż w dobrym kierunku. Trochę szkoda, trochę nie szkoda. Jednym słowem będą zmiany.
Projekt? Dziękujemy, poprawimy
Projektowanie ( a raczej wtrącanie się w to co ktoś zaprojektował) jest całkiem spoko. To jak wspólna misja, gdzie każdy kąt i każda ściana mają rolę do odegrania! Biurko nie może tak stać… gdzie postawię kwiatki… ? Szafy na dokumenty na pewno są potrzebne? To pytania, które zadajmy sobie codziennie, a odpowiedzi prowadzą do jedynego słusznego finału. Architekci wciąż czarują, a my dokładamy nasze trzy grosze, dbając by wszystko było tak, jak trzeba (albo przynajmniej tak, jak nam się podoba 😉). Nie możemy się doczekać, by pokazać Wam, jak to wszystko rośnie w oczach (i na papierze). To dopiero początek, a już czujemy, że marzenia zmieniają się w mury!



